Prof. R. Skowronek. Tajemnice hormonozależności metabolizmu

Rozmawiamy z prof. Rafałem Skowronkiem, autorem książki „Hormonozależność metabolizmu”, naukowcem, badaczem, wykładowcą akademickim.

  • Do kogo adresowana jest Pana najnowsza książka „Hormonozależność metabolizmu”?

Generalnie do wszystkich osób zainteresowanych badaniami podstawowymi związków między układem hormonalnym a układem metabolizującym substancje obce dla ustroju, tzw. ksenobiotyki.

  • Czego dotyczyły badania? – publikacja jest wprawdzie bardzo specjalistyczna, ale proszę spróbować opisać jej treść w możliwie przystępny sposób.

To fakt, to specjalistyczna publikacja. W pewnym sensie postanowiłem odwzorować w modelu zwierzęcym (szczurzym) sytuację kliniczną zastosowania leków z grupy analogów gonaliberyny (GnRH). Leki te powodują tzw. farmakologiczną kastrację. Chciałem sprawdzić, jak wpływa to na enzymy metabolizujące ksenobiotyki z grupy cytochromów P450.

  • Do jakich wniosków Pan doszedł po przeprowadzeniu analizy badań?

Między innymi udało mi się wykazać, że skutki farmakologicznej kastracji przez analogi GnRH są zależne od postaci farmaceutycznej leku, a także od rodzaju analogu i czasu jego podawania.

  • Sformułowane wnioski mogą posłużyć rozwojowi medycyny współczesnej oraz farmakoterapii. W jaki sposób?

Żeby móc projektować nowe leki, najpierw musimy wiedzieć, jak działają te, które stosujemy obecnie. Musimy poznać mechanizmu molekularne odpowiedzialne za skutki obserwowane w praktyce klinicznej. Dotyczy to również działań niepożądanych, które chcemy wyeliminować. Moje badania to mała cegiełka do tej budowli.

  • Jak mogą na tym skorzystać pacjenci i z jakimi schorzeniami?

Droga od stołu laboratoryjnego do łóżka pacjenta jest długa. Na wynikach tego rodzaju badań mogą skorzystać pacjenci, którzy przyjmują analogi GnRH, a leki te są stosowane w wielu działach medycyny: endokrynologii, ginekologii i położnictwie, ale także w onkologii.

  • Czy wdrażanie nowatorskich wyników badań do współczesnej farmakoterapii i medycyny praktycznej jest trudne?

Oczywiście. Ilość codziennie generowanych wyników badań naukowych z różnych dziedzin jest wręcz przytłaczająca. Tylko niewielka część zostaje wykorzystana, ale nie oznacza to, że pozostałe wyniki są niepotrzebne.

  • Zastosował Pan badania eksperymentalne bardzo wysoko ocenione w recenzjach. Podkreślono Pana obiektywizm w badaniach, także „zachowanie ostrożności unikając stwierdzeń spekulatywnych i nadinterpretacji uzyskanych wyników, to, że dobrze Pan wiąże swoje obserwacje ze świetnie dobranym aktualnym piśmiennictwem i wykazuje znakomitą orientację w zgłębianych problemach, znajomość ustaleń innych grup badawczych oraz zdolność interpretacji często wielokrotnie powiązanych wyników wykonywanych eksperymentów”. To fragment recenzji. Na czym polegała największa trudność przeprowadzanych przez Pana badań?

Problem z pewnością była wielowątkowość badań, brak podobnych badań oraz fakt, że badanie przeprowadziłem na samicach, a nie samcach. W zasadzie ten model eksperymentalny wykorzystałem jako pierwszy badacz. Zresztą pierwszy wniosek mojej pracy to stwierdzenie, że farmakologiczna desensytyzacja przysadki mózgowej szczura za pomocą analogów GnRH może stanowić nowy i użyteczny zwierzęcy model doświadczalny, alternatywny dla modeli wykorzystujących nieodwracalne metody chirurgiczne w celu zahamowania głównej osi hormonalnej.

  • Jakie cele Panu przyświecały w trakcie pracy nad podjętym problemem badawczym i podczas pisania tej monografii?

Celem badań podstawowych w biologii i medycynie jest głębsze poznanie zjawisk i procesów, które zachodzą w organizmach zwierząt i ludzi. Taki też był cel moich badań.

  • Co potem dzieje się ze zwierzętami laboratoryjnymi?

Obecnie tak planuje się badania eksperymentalne, aby nie włączać do eksperymentu nadmiaru zwierząt. Liczba zwierząt użytych w doświadczeniu jest ściśle zaplanowana i obliczona.

  • Są usypiane wszystkie?

Zazwyczaj wykorzystuje się wszystkie zwierzęta, które włączono do eksperymentu.

  • Ile ich wykorzystano do badań?

W moim eksperymencie, o ile dobrze pamiętam, wykorzystałem około 60 zwierząt.

  • Jak ogranicza się ból i cierpienie zwierząt laboratoryjnych?

Jeśli to możliwe, to podaje się odpowiednie środki farmakologiczne, które eliminują ból i cierpienie.

  • Czy w trakcie bolesnych badań stosuje się środki znieczulające, czy nie?

Tak, oczywiście. Trzeba jednak pamiętać, że w pewnych sytuacjach, gdy podanie środków farmakologicznych, mogłoby zakłócić wyniki badań, nie możemy ich podać. Na szczęście są to rzadkie sytuacje.

Dziękuję za rozmowę.

Pytania zadawała PM. Wiśniewska

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *