K. Wodniczak: Sięgają po muzyczną miksturę

Niedawny koncert – połączony z „Teoretyzowaniem” na temat wyższości muzyki eksperymentalnej nad eklektyczną, jaki miał miejsce w Jeżyckim Centrum Kultury potocznie zwany Stara Prochownia dodał wiele splendoru organizatorom I to nietuzinkowych.

W koncercie zabrzmiały utwory kompozytorów polskich, gruzińskich i ukraińskich. Naszymi gośćmi byli znani artyści: Andrij KOSZMAN – baryton, interpretator muzyki klasycznej i współczesnej, artysta formacjo NOVA OPERA, występujący na scenach międzynarodowych, w tym Metropolitan opera i innych Oraz Asmati CZIBALASZWILI – KOMPOZYTORKA, BADACZKA I pianistka gruzińsko-ukraińska, wicedyrektorka Instytutu Badań Sztuki Współczesnej PAN w Kijowie, aktywnie promująca dialog kultur Europy Wschodniej i Kaukazu.

Koncert rozpoczęła kompozycja Serhiy Zazhytko „Zapovit” („Testament”) do słów Tarasa Szevczenki. To tekst, który w kulturze wschodniej funkcjonuje niemal jak hymn alternatywny. Jest poetyckim testamentem, ale także aktem politycznej wyobraźni. W kontekście polskim rezonuje ze wspólną historią romantyzmu i walki o podmiotowość – między narodem a imperium. Następnie zabrzmiał utwór „Żegnaj, świecie” Valentyn Sylvestrov, również do słów Tarasa Szewczenki. Kompozytor przekształca romantyczny gest w medytację. To nie manifest, lecz pożegnanie. W świecie, w którym władza mówi głośno, on wybiera szept. Kolejny utwór to „Oj, w polu cichy wiatr wieje” w opracowaniu Borys Liatoshynskyi. Pieśń ludowa staje się tu swoistym, ponadczasowym archiwum pamięci – dźwiękiem, którego nie da się całkowicie podporządkować ideologii. Usłyszeliśmy także romans „Oj, ty dziewczyno jak ziarno orzecha” Anatol Kos-Anatolsky do słów Ivan Franko. Liryka miłosna staje się formą sprzeciwu wobec uproszczonych narracji narodowych, wpisując się w tradycję dialogu polsko-ukraińskiego.

W części polskiej zabrzmiała „Krzywda” kompozytora Włodka Pawlika d(niegdyś pianisty zespołu Dżamble) do słów Bolesław Leśmian. W tym utworze metafizyka staje się subtelną formą protestu – bez deklaracji, bez patosu, lecz z głęboką refleksją nad losem człowieka.

Perspektywę Kaukazu wniósł gruziński romans miejski „Tobie jednej” w aranżacji Potschweriszwilego. To dźwięk prywatny, który przetrwał systemowe transformacje i stał się nośnikiem pamięci. W dalszej części zabrzmi aria „Prorok” z opery „LE” Serhii Vilka do słów Lesi Ukrainki. Postać proroka w kulturze postimperialnej jest głosem ostrzeżenia, ale i samotności. Następnie usłyszeliśmy arię „Tysiąc mgnień” z opery „Zaratustra” – refleksję nad figurą przekraczania porządku moralnego i politycznego oraz pytanie, czy dźwięk może wyprzedzać władzę.

Koncert zamknął utwór „Rozkaż mi” z opery „Sztuka wojny” do słów Myroslav Laiuk – współczesny głos w kontekście wojny, w którym muzyka staje się świadectwem teraźniejszości. Jakże wymowny i nad wyraz perspektywiczny. Bardzo udany ostatni akord, pozostawiający niedomówienia i trafne alienacje dla wyrobionych melomanów.

KRZYSZTOF WODNICZAK

Źródło grafiki: https://pl.pngtree.com/element/down?id=NTM1MDIyOQ==&type=1&time=1773327742&token=YzIxODYyMTI1YjgyMjNiZGIzOWNhMzg3MzI5MjZkNGU=&t=0

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *