Petycja w sprawie psów i koni służbowych do polskiego rządu, posłów i senatorów

Publikujemy tekst petycji działaczy na rzecz praw zwierząt wycofanych ze służby – funkcjonariuszy na czterech łapach i kopytach. Choć są starymi, schorowanymi zwierzętami i wiele lat przepracowały na rzecz państwa polskiego – na stare lata nie mają ani grosza, nie mają zagwarantowanego bytu, opieki weterynaryjnej, leków… Niczego. Nawet własnego kąta. Wszystko zależy, czy trafią na litościwych ludzi. To nie tak powinno być. Tyle lat wolnej Polski, a te zwierzęta, pracujące na rzecz obywateli i państwa polskiego, niczego od tego państwa nie dostały. Czy dlatego, że zwierzęta nie mają praw wyborczych, to nie zauważa ich żaden rząd ani z prawa, ani z lewa, a ni nawet ze środka? – pytają autorzy petycji. I podkreślają, że gdyby nie wolontariusze ze Stowarzyszenia “Zakątek Weteranów” to wycofane ze służby zwierzęta często nie miałyby się gdzie podziać. Do schroniska?… Oto ta petycja, którą publikujemy w pełnym brzmieniu. Jej autorzy zamierzają skierować ją na adresy mailowe każdego posła i senatorów obecnej kadencji. Najwyższy czas na dobrą zmianę dla zwierząt służbowych. 

Żądamy uregulowania kwestii emerytur dla psów i koni służb mundurowych. Psy służą w Policji, Straży Granicznej, Straży Ochrony Kolei, Służbie Celno-Skarbowej, Żandarmerii Wojskowej, Służbie Więziennej, Służbie Ochrony Państwa, a także innych formacjach, jak grupy poszukiwawcze, Wojsko Polskie czy straże gminne. Konie służą w Policji, Straży Granicznej i wybranych strażach miejskich w Polsce oraz w Wojsku Polskim.

Koni na służbie jest około 80 (Policja, Straż Graniczna, straże miejskie), psów około 1500 (Policja, Straż Graniczna, Służba Więzienna, Służba Celno-Skarbowa, Straż Ochrony Kolei). Liczną grupę psów stanowią także psy ratownicze (PSP, TOPR, GOPR, WOPR i inne formacje).

Zwierzęta służbowe zajmują się tropieniem i identyfikacją zapachu człowieka, wspierają poszukiwania osób zaginionych (żywych i martwych), zapewniają bezpieczeństwo dzięki wyszukiwaniu zapachu materiałów wybuchowych i zapachu narkotyków, wspierają działania patrolowe podczas imprez masowych, pomagają działaniem bojowym zatrzymywanie niebezpiecznych przestępców, psy działają także w ratownictwie wodnym.

Większość przewodników psów służbowych, po przejściu psa na emeryturę, zapewnia mu we własnym zakresie wyżywienie, leczenie i opiekę weterynaryjną. Niejednokrotnie są to bardzo duże koszty, zwłaszcza jeśli chodzi o leczenie zwierzęcia. Niewielu jeźdźców służb mundurowych jest w stanie ponosić miesięcznie koszty utrzymania emerytowanego i schorowanego konia. Jednak znajdziemy w Polsce takie przykłady, kiedy policjant opiekuje się końskim emerytem, na przykład w stajni Don Camillo pod Częstochową.

Od prawie 3 lat działa w Polsce „Zakątek Weteranów”, miejsce gdzie psy i konie na emeryturze znajdują opiekę, leczenie i godną starość. Strach pomyśleć, co byłoby, gdyby nie istniał „Zakątek”. Co z końmi po służbie? „Zakątek Weteranów” utrzymuje się z datków ludzi dobrej woli. Obecnie w „Zakątku” przebywa 5 koni i 7 psów, a w sumie mieszkało tam więcej zwierząt, które już odeszły (koń Ekwador, psy: Maja, Bay, Horant, Net, Kimi, Wader). Miesięczne koszty utrzymania Zakątka to około 10 tysięcy złotych. Obliczenie kosztów leczenie jest niemożliwe, a z takimi niespodziewanymi wydatkami musi się „Zakątek” jednak liczyć. Konie miewają problemy ze stawami, podobnie jak starsze psy. Jeden z „zakątowych” psów, Net, z powodu paraliżu tylnych łap, poruszał się przy pomocy wózka inwalidzkiego dla psów.

Psy przebywające na terenie „Zakątka” w czasie służby posiadały różne specjalizacje. W „Zakątku” przebywał pies Bay, specjalista od wyszukiwania zapachu zwłok, który wspomagał poszukiwania kryminalne.

Mieszkańcem był również wspomniany wyżej Net, pies Służby Więziennej, specjalista od wyszukiwania zapachu narkotyków. Na zdjęciu – z powodu paraliżu tylnych łap korzystał ze specjalnego wózka.

Net

Labradorka Hera, obecna mieszkanka „Zakątka”, pracowała jako pies do wyszukiwania zapachu narkotyków.

hera

Ostatnio do mieszkańców dołączyły dwa psy patrolowe straży miejskiej. Al. /tuli się do człowieka/ i czarny Hektor /w kojcu/ to policyjne psy patrolowe, o które przez kilka lat toczył się proces sądowy. Nie zdążyły być na służbie, a już zostały „wybrakowane”…  Bo właśnie przejście na emeryturę, zamiast stać się zasłużonym i zagwarantowanym przez państwo odpoczynkiem, nazywa się „wybrakowaniem”.

dwa psy

Najmniejszy mieszkaniec „Zakątka” to Bono, kolega po fachu Mai, czyli specjalista od wyszukiwania zapachu narkotyków.

Bono

Maluch Bono na emeryturze

Koń o imieniu Delfin jest często odwiedzany przez byłego jeźdźca. Policjantka Marzena, kiedy tylko może, odwiedza przyjaciela ze służby.

delfin1

Koń Hipol, najstarszy, bo 26-letni, i jedyny ogier polskiej Policji, w „Zakątku” przebywa od niedawna. Liczy na to, że jego jeździec, Agnieszka, również będzie go  odwiedzała, jak czyni to do tej pory.

Hipol

Wszystkie zwierzaki potrzebują naszego wsparcia, opieki, jedzenia i leków. To zwierzaki schorowane, doświadczone ciężką pracą.

Grunty pod stworzenie „Zakątka Weteranów” przekazały w użytkowanie osoby prywatne, Krystyna Nowakowska i Joanna Gwiżdż. Od dwóch lat udostępniają za darmo. Obie są także wolontariuszkami opiekującymi się zwierzętami na co dzień.

Obserwujemy wiele zbiórek na leczenie zwierząt służbowych, gdzie to ludzie o dobrym sercu wspierają emerytowane zwierzęta. Prosimy o wsparcie finansowe dla zwierząt na emeryturze w postaci „emerytury” (w szczególności sfinansowanie karmy i opieki weterynaryjnej) i systemowe uregulowanie kwestii psich i końskich emerytur, a także stałego systematycznego wsparcia dla „Zakątka”.

Prosimy, a właściwie żądamy, by psy i konie, które swoje życie i zdrowie oddały służbie państwu polskiemu, wreszcie coś od tego państwa otrzymały. One nie powinny być zdane na łaskę i niełaskę losu i ludzi o dobrych sercach. Dlaczego trzeba dla psów i koni służbowych żebrać o datki?…

Pytamy: dlaczego ani przed 1989 rokiem, ani też po 1989 roku żaden rząd – ani z prawa, ani z lewa, ani też ze środka politycznych poglądów nie przyznał tym tak bardzo zasłużonym zwierzętom emerytury państwowej? Dlaczego wciąż obowiązują przepisy, by psa i konia służbowego po zakończeniu lat służby poddać procedurze „wybrakowania?… Dlaczego nie zmieniono tych absurdalnych przepisów?… Pies czy koń służbowy powinien trafić w dobre i kochające ręce, a nie tylko bogate…

Brak emerytur państwowych dla emerytowanych psów i koni służbowych to wstyd dla państwa polskiego i wszystkich dotychczasowych rządów. To wstyd dla każdego indywidualnego posła i senatora. O swoje sprawy – pensje i nagrody – rządy i parlamentarzyści z każdej opcji politycznej potrafią zadbać, ale o zwierzęta służbowe – już nie… One są apolityczne, one nie mają praw wyborczych, może dlatego…

Prosimy, wesprzyjcie nasz apel, nasze wołanie, którego nikt z rządzących nie słyszał przez kilkadziesiąt lat wolnej Polski… Podpisujcie petycję, podsyłajcie ją swoim posłom i senatorom z regionu. I wspierajcie „Zakątek Weteranów”, bo tylko w ten sposób można na razie pomagać wycofanym ze służby zwierzętom. Starym i schorowanym, którymi państwo polskie już się nie interesuje.

“Zrobiły swoje” i już są niepotrzebne. Czy to nie okrutne!?

 

Autorzy petycji

asp. sztab. G. Chmielewski, emerytowany policjant, prezes Stowarzyszenia “Zakątek Weteranów”

dr J. Stojer-Polańska, wykładowca, kryminalistyk

dr P. Wiśniewska, wykładowca, politolog

Prosimy w imieniu wycofanych ze służby zwierząt służbowych – na emeryturze bez emerytury – podpisujcie naszą petycję

Link do petycji: https://www.petycjeonline.com/walczymy_o_przyznanie_pastwowych_emerytur_dla_wszystkich_psow_i_koni_subowych?u=3894649&uv=18460803

(pewu)

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Current ye@r *