Wiartel: “Złota Łania” z problemami

Mazury to przepiękna przyroda, wspaniała okolica i atrakcje turystyczne, można tu wspaniale spędzić czas. Jednak ważne są też warunki hotelowe, w których przebywa się na czas urlopu. Jeśli nie są spełnione wszelkie wymogi dotyczące bezpieczeństwa, może się pojawić problem, tak jak to się stało w jednym z mazurskich ośrodków. 

Dwie turystki zawitały podczas swojego urlopu na Mazurach w hotelu “Złota Łania” w Wiartlu. Piękny ośrodek zapowiadał komfortowy pobyt, jednak skończyło się to bez happy endu. Pierwsza z pań już od samego początku, skarżyła się na warunki w ośrodku, zwłaszcza brak oświetlenia przy schodach, który ostatecznie doprowadził do uszkodzenia ciała oraz zniszczenia odzieży podczas upadku z nieoświetlonych stopni. Turystka, pani Iwona, tak opisuje całą sytuację:

– W trakcie tego pobytu poniosłam straty zdrowotne oraz materialne. Przewróciłam się i boleśnie potłukłam na nieoświetlonych schodach, nie zauważyłam jeszcze stopnia, był w kompletnych ciemnościach. Ponadto, po zgłoszeniu tego, czego doznałam właścicielce obiektu i prośbie o zadbanie o bezpieczeństwo na jedynej drodze do apartamentu, w którym mieszkałam, mimo zapewnień właścicielki, że tak się stanie, do końca mojego pobytu, przez kolejne cztery dni, nic się w tej kwestii nie zmieniło. Będąc potłuczoną i obolałą zmuszona byłam do kolejnego, codziennego pokonywania drogi z jadalni do domku w tych samych warunkach, czyli ciemnościach na drodze.

Druga z pań w dniu wyjazdu godzinę oczekiwała na podliczenie jej płatności. Mimo tego, że obliczeń dokonywały dwie osoby z obsługi recepcji, nie były w stanie sfinalizować tej czynności, polegającej właściwie tylko na dodawaniu. Po godzinie klientka została poinformowana, że to się nie uda, bo tak naprawdę pani z recepcji nie wie, jaką przyjąć kwotę bazową! Pani zatem wyjechała godzinę po czasie uiszczając kwotę poprzednio podaną i potem zakwestionowaną cenę wraz z obietnicą późniejszych rozliczeń.

Ale jaką klientka może mieć gwarancję, że tym razem rachunki będą dokonane prawidłowo? – spytaliśmy u źródła. I jak to możliwe, że hotel nie jest w stanie wyliczyć, ile ma zapłacić gość hotelowy za pobyt?

W otrzymanej odpowiedzi hotel odniósł się jedynie do pierwszego z opisywanych problemów. Drugi został całkowicie pominięty.

“Gość został przez nas przeproszony w związku z zaistniałą sytuacją, podjęliśmy również kroki w kwestii oświetlenia. Zrekompensowaliśmy niedogodności zaistniałe w naszym obiekcie. W przypadku dodatkowych pytań pozostaję do dyspozycji. Serdecznie pozdrawiam, Monika” – napisano do nas w mailu.

Nasz komentarz

Hotel całkowicie pominął fakt, że klientka hotelu musiała godzinę czekać na ostateczne rozliczenie jej płatności, którego nie udało się doprowadzić do finału. Dalej nie wiemy, jak to możliwe, że obsługa hotelu nie była w stanie, mimo godzinnych usiłowań rachunkowych, dojść do tego, ile gość ma zapłacić za pobyt. Na ten fakt też warto zwrócić uwagę, wybierając się na urlop do ośrodka “Złota Łania”. Bo oświetlenie schodów podobno już jest…

(wal)

Fot. Zdjęcia przedstawiają stopnie w ośrodku “Złota Łania”, które wieczorem były nieoświetlone i spowodowały upadek turystki. Ośrodek jest malowniczy, ale bezpieczeństwo to podstawa IMG_20231003_101739 IMG_20231002_170512 IMG_20231003_084243 IMG_20231003_084253 IMG_20231003_084300 IMG_20231003_084305

 

 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Current ye@r *